Ekskluzywne pozytywki, historia i urok magicznego dźwięku

Ekskluzywne pozytywki

Chociaż od wielu lat wielu z nas kojarzy pozytywki z kiczem i tandetą, głównie za sprawą grających kartek świątecznych czy chińskich zabawek, to historia tych grających przedmiotów sięga zamierzchłych czasów i powoli znowu zaczynamy odkrywać ich urok.

Pamiętamy wiele scen z filmów, gdzie towarzyszem codzienności i swoistego nastroju była muzyka płynąca z grającego pudełeczka.

Pozytywka scenka

Historia powstania pozytywek udokumentowana jest na IX w., kiedy to w Bagdadzie trzej bracia o nazwisku Banū Mūsā skonstruowali pierwszy znany mechaniczny instrument muzyczny – organy napędzane energią wodną. Mniej więcej pięćset lat później pewien flandryjski dzwonnik wynalazł mechanizm złożony z wałka opatrzonego zębami uderzającymi w umieszczone obok dzwonki.

Liczne zmiany w tej dziedzinie przyniósł głównie okres oświecenia. W 1775 r. Pierre Jacquet-Drozd zaprezentował na królewskim dworze Ludwika XVI i Marii Antoniny „muzykującą Mariannę” – mechaniczny instrument o ludzkich kształtach, niemalże naturalnej wielkości. Kasztanowłosa Marianna grała na organach, które wyglądem przypominały pianino. Podczas gdy jej ręce wygrywały nuty na klawiaturze, nogi naciskały na pedały. Urządzenie napędzało sześć sprężyn, które pozwalały pracować jej przez godzinę. Po zakończonym występie zaznajomiona z zasadami savoir-vivre’u Marianna kłaniała się słuchaczom.

 Pozytywka kula śnieżna


Pięć lat później ten sam Pierre Jacquet-Drozd, we współpracy ze swoim bratem Henrim-Louisem, skonstruował słynnego „śpiewającego ptaszka”. Ptasi głos imitowały tu organy z oddzielnymi piszczałkami do poszczególnych dźwięków. Bardzo szybko urządzenie zostało zminiaturyzowane, a piszczałki zastąpił pojedynczy gwizdek, umożliwiający uzyskanie różnych brzmień.
 

To zaledwie kilka podstawowych faktów, o których możemy przeczytać w historii grających pozytywek.

 W 1796 r. genewski zegarmistrz Antoine Favre udoskonalił znany z Flandrii mechanizm i zastąpił dzwonki grzebieniem, co pozwoliło na wydobycie bardziej zróżnicowanych dźwięków. Od tamtego czasu podstawą działania pozytywek stał się obrotowy wałek z wypustkami zaczepiającymi o zęby metalowego grzebienia.

 

Od 1862 r. w niektórych bardziej luksusowych egzemplarzach pozytywek zaczęto instalować wałki wymienne, co pozwalało zmieniać melodie w obrębie jednego mechanizmu.

 

Pozytywka tańczący łyżwiarze

Rok 1885 przyniósł przełom w postaci mechanizmu płytowego skonstruowanego przez Paula Lochmanna. Jego wynalazek szybko zastąpił dotychczasowy system wałkowy, pozwalając na łatwiejsze i częstsze zmiany dźwięków.

W tamtych czasach pozytywki grały wszędzie, były nieodzownym elementem codzienności i zabawy. Na dworcach kolejowych, w parkach rozrywki i kawiarniach stały instrumenty mechaniczne wyglądem przypominające serwantki, które uruchamiano wrzucając monetę. Do Polski sprowadzał je Zdzisław Rylski z Częstochowy – „Jeneralny Przedstawiciel na Królestwo Polskie i Rosję”. W zaciszu domowym grały karuzele z konikami, porcelanowe baletnice, albumy fotograficzne, ołtarzyki, stojaki na choinki, czy kryjące nasączoną gąbeczkę vinaigretty.

 

Pozytywka scenka świąteczna

Popularność pozytywek trwała do I wojny światowej, dopiero wynalezienie gramofonu spowodowało, ze przestane je kupować.

Dzisiaj, w erze natłoku dźwięków, muzyki, codziennego hałasu powraca moda na szczególny dźwięk płynący z magicznego pudełeczka. Pozytywki stają się ozdobą naszych domów, kojarzone z beztroskim dzieciństwem kołyszą dzieci do snu, a ich monotonny dźwięk wprowadza niesamowitą atmosferę i harmonię.

 

Pozytywka scenka świąteczna

W ofercie naszego sklepu znajduje się kilkanaście wzorów pozytywek, większość z nich z powodzeniem może stać się stałym elementem świątecznego wystroju domu. Mikołaje, łyżwiarze, lokomotywy- różnorodne scenki zimowe od dziś mogą kojarzyć się Waszym pociechom z magiczną atmosferą świąt.